Niedziela, 26 lipca 2026
Imieniny: Anna, Mirosława, Grażyna

Fikcyjne stłuczki z rowerem miały przynieść łatwy zarobek. Mieszkaniec Ostródy z aktem oskarżenia

Reklamuj sie w tym artykule

Chciał zarobić na pozornie prostym pomyśle – fikcyjnych kolizjach roweru z samochodem. Szybko jednak wpadł, a dziś 40-letni mieszkaniec Ostródy usłyszał trzy zarzuty i stanął przed sądem. Grozi mu nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Pomysł na szybki zysk: ubezpieczenie roweru i fałszywe zgłoszenia

Mężczyzna wykupił polisę odpowiedzialności cywilnej (OC) dla roweru – standardowe zabezpieczenie, które teoretycznie chroni rowerzystę przed kosztami spowodowanych przez niego szkód. W tym przypadku stało się jednak narzędziem do przestępstwa. Jak ustalili śledczy, 40-latek zaczął zgłaszać do towarzystwa ubezpieczeniowego fikcyjne kolizje, w których – według jego wersji – rowerzysta miał potrącić samochód.

Co istotne, prawny właściciel samochodu figurował w dokumentacji bez swojej wiedzy. Oznacza to, że auto, które w rzeczywistości nie brało udziału w żadnym zdarzeniu, zostało wciągnięte w proceder jako pojazd poszkodowany. Całość opierała się na fałszywych danych, które miały przekonać ubezpieczyciela do wypłaty odszkodowania.

Jak działał 40-latek? Szczegóły procederu

Sprawa wyszła na jaw dzięki czujności jednego z towarzystw ubezpieczeniowych, które nabrało podejrzeń co do zgłoszonych szkód i powiadomiło ostródzkich policjantów. Funkcjonariusze Zespołu do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie natychmiast podjęli działania. Przeanalizowali dokumentację i odkryli, że zgłoszonych zdarzeń było więcej – wszystkie dotyczyły tych samych uczestników: roweru i tego samego samochodu.

Śledczy zebrali materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazał, że do żadnych realnych kolizji nie doszło. Mężczyzna po prostu wymyślał stłuczki, by uzyskać nienależne pieniądze. Podstawą każdego zgłoszenia była polisa OC roweru, którą celowo wykupił – to właśnie w ramach tej polisy wnioskował o wypłatę odszkodowania.

Trzy zarzuty i akt oskarżenia – co grozi mieszkańcowi Ostródy?

Zgromadzony materiał pozwolił na przedstawienie 40-latkowi trzech zarzutów: dwóch dotyczących oszustwa oraz jednego usiłowania oszustwa. Oznacza to, że część prób wyłudzenia nie powiodła się, ale zamiar był ewidentny. Po zakończeniu śledztwa policjanci, wspólnie z prokuratorem, skierowali do sądu akt oskarżenia.

Za zarzucane czyny kodeks karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa będzie teraz rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Ostródzie. Wyrok może być surowy, zwłaszcza że przestępstwa popełniono w sposób przemyślany i z premedytacją.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców Ostródy?

Wyłudzenia odszkodowań to nie tylko przestępstwo przeciwko mieniu ubezpieczyciela – w dłuższej perspektywie dotykają każdego z nas. Każda fałszywa szkoda podnosi koszty składek ubezpieczeniowych dla wszystkich kierowców i rowerzystów. Ostródzcy policjanci udowodnili, że takie działania są skutecznie wykrywane, a sprawcy poniosą konsekwencje. To buduje zaufanie do wymiaru sprawiedliwości i pokazuje, że lokalne służby są czujne.

Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Ostródzie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Olsztyn i region, stawiając na rzetelność, kontekst i szybkie wyjaśnianie spraw ważnych dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!