Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

Tragedia na Jeziorze Lampackim: po telefonie z łódki zginął mężczyzna i jego córka

Jeden telefon z łódki postawił na nogi służby w powiecie mrągowskim. W niedzielę (28 czerwca) na Jeziorze Lampackim w Sorkwitach rozegrał się dramat, który zakończył się śmiercią dwóch osób – mężczyzny oraz jego dorosłej córki.

Zgłoszenie miało szczególnie niepokojącą treść: dzwoniący poinformował, że zamierza targnąć się na własne życie. Chwilę później na jeziorze rozpoczęła się akcja ratunkowa. Mimo szybkiej interwencji i reanimacji, życia dwóch osób nie udało się uratować.

Zgłoszenie wpłynęło o 17:45. Służby ruszyły na jezioro

Informację o dramatycznym telefonie potwierdziła rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie. Jak wynika z przekazanych danych, zgłoszenie trafiło do służb około godziny 17:45. Mężczyzna dzwonił już z łódki, która znajdowała się na Jeziorze Lampackim.

„Mężczyzna poinformował służby, że zamierza popełnić samobójstwo. Dzwonił już z łódki znajdującej się na jeziorze. Policjanci wspólnie ze strażakami dotarli do wskazanego miejsca i podpłynęli do łódki. Wydobyli z niej mężczyznę oraz kobietę i przetransportowali ich na brzeg. Niestety, mimo podjętych działań ratunkowych, nie udało się uratować ich życia”

rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie

Po dopłynięciu do wskazanego miejsca funkcjonariusze i strażacy podjęli osoby znajdujące się w wodzie i przetransportowali je na brzeg. Na miejscu rozpoczęto działania ratunkowe, w tym reanimację. Ten wyścig z czasem nie przyniósł jednak oczekiwanego rezultatu.

Nieoficjalnie: w rozmowie nie było mowy o drugiej osobie

Z wstępnych, nieoficjalnych ustaleń wynika, że mężczyzna w trakcie zgłoszenia nie poinformował, iż na łódce znajduje się jeszcze ktoś. Dopiero interweniujące służby miały zorientować się, że razem z nim była również kobieta.

Jak się okazało, ofiarą tragedii była dorosła córka mężczyzny – miała około 40 lat. Według wstępnych ustaleń obie osoby utonęły. Sprawą zajmuje się prokuratura, która wszczęła postępowanie mające wyjaśnić dokładny charakter zdarzenia oraz wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tragedii.

Na miejscu pracowały liczne siły i środki

Akcja na Jeziorze Lampackim wymagała zaangażowania kilku formacji. Do Sorkwit skierowano zarówno jednostki straży pożarnej, jak i zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.

  • druhów z OSP Sorkwity i OSP Grabowo
  • dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Mrągowa
  • dwa zespoły ratownictwa medycznego
  • patrol Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie

Policjanci prowadzą dalsze czynności pod nadzorem prokuratora. Ich celem jest odtworzenie przebiegu wydarzeń na jeziorze i ustalenie wszystkich faktów, które pozwolą jednoznacznie opisać, co stało się w niedzielne popołudnie, 28 czerwca, na Jeziorze Lampackim w Sorkwitach.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Olsztyn i region, stawiając na rzetelność, kontekst i szybkie wyjaśnianie spraw ważnych dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!