Wtorek, 23 czerwca 2026
Imieniny: Wanda, Zenon, Józef

Krwawa dłoń i szokujące słowa w Bartoszycach. Policja sprawdziła zgłoszenie o „zabójstwie”

Wystarczyło jedno zdanie rzucone na ulicy, by w Bartoszycach uruchomić pilną interwencję. Zakrwawiony mężczyzna, zaczepiony przez przypadkową kobietę, miał przyznać, że zabił żonę. Zgłoszenie natychmiast trafiło do dyżurnego, a na miejsce ruszyły patrole.

Zgłoszenie, które postawiło służby na nogi

Do zdarzenia doszło w piątek, 19 czerwca. Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach otrzymał informację o mężczyźnie, który - jak wynikało ze zgłoszenia - miał wyznać, że dokonał zabójstwa swojej żony. Według relacji, 49-latek szedł ulicą, miał być pod wpływem alkoholu i mieć zakrwawioną rękę.

Kobieta, która zwróciła uwagę na obrażenia dłoni, zapytała go, co się stało. Wtedy mężczyzna miał odpowiedzieć, że „zabił żonę”, dodając, że nie chciał tego zrobić. W związku z tak poważną informacją na miejsce skierowano dwa patrole policji, które rozpoczęły działania w trybie pilnym.

Szybkie ustalenia: słowa nie miały pokrycia w faktach

Funkcjonariusze przystąpili do weryfikacji zgłoszenia i ustalenia personaliów 49-latka. W trakcie interwencji okazało się, że dramatyczna opowieść nie potwierdza się w żaden sposób. Policjanci ustalili, że mieszkaniec Bartoszyc nikogo nie zabił, a co więcej - nie miał nawet żony.

Również zakrwawiona dłoń, która w pierwszej chwili mogła sugerować udział w przestępstwie, nie wiązała się z żadnym czynem zabronionym. Z ustaleń mundurowych wynika, że obrażenia najpewniej powstały w wyniku upadku.

  • Data interwencji: 19 czerwca
  • Miejsce: Bartoszyce
  • Wiek mężczyzny: 49 lat
  • Liczba skierowanych patroli: dwa

Interwencja zakończyła się zatrzymaniem

Choć wątek rzekomego zabójstwa został szybko wykluczony, sprawa nie zakończyła się jedynie na pouczeniu i sprawdzeniu okoliczności. Jak przekazali policjanci, zachowanie 49-latka podczas legitymowania było agresywne słownie. Mężczyzna miał znieważyć funkcjonariuszy, kierując pod ich adresem obraźliwe słowa.

„Zgłoszenie o zabójstwie nie potwierdziło się, jednak mężczyzna podczas interwencji znieważył policjantów i próbował wpłynąć na to, by odstąpili od wykonywania czynności.”

KPP Bartoszyce

Gdy został poinformowany o zatrzymaniu, miał także próbować zmusić mundurowych do zaniechania prawnej czynności służbowej. Te okoliczności przesądziły o dalszych krokach.

Zarzuty po wytrzeźwieniu i decyzja prokuratora

Po wytrzeźwieniu mieszkaniec Bartoszyc usłyszał zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz zmuszania ich do zaniechania prawnej czynności służbowej. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze: policyjny dozór oraz zakaz opuszczania kraju.

Za zarzucane czyny mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla, że każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia musi być traktowane poważnie, dlatego interwencja została podjęta natychmiast, mimo że ostatecznie informacje okazały się nieprawdziwe.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Olsztyn i region, stawiając na rzetelność, kontekst i szybkie wyjaśnianie spraw ważnych dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!