Poniedziałek, 22 czerwca 2026
Imieniny: Paulina, Flawiusz, Innocenty

Tajemnicze ubytki w sejfie w Bartoszycach. Monitoring wskazał 17-letnią praktykantkę

Najpierw były drobne braki, potem coraz większe sumy. W jednym z mieszkań w Bartoszycach z sejfu zaczęła znikać gotówka, a domownicy długo nie potrafili zrozumieć, jak to możliwe - bez wyważonych drzwi, bez uszkodzonych zamków i bez jakichkolwiek śladów włamania. Gdy straty urosły do około 28 tysięcy złotych, sprawa trafiła do policjantów.

Pieniądze znikały, ale śladów nie było

Funkcjonariusze z Bartoszyc zajęli się zgłoszeniem dotyczącym kradzieży gotówki przechowywanej w sejfie w mieszkaniu. Z relacji właścicielki wynikało, że pieniądze „rozchodziły się” stopniowo - raz brakowało części kwoty, innym razem kolejnych banknotów. Co istotne, zabezpieczenia nie wyglądały na naruszone, a w domu nie było niczego, co wskazywałoby na włamanie.

Sytuacja była tym bardziej kłopotliwa, że nikt z domowników nie umiał wskazać osoby, która mogłaby odpowiadać za znikającą gotówkę. W praktyce oznaczało to śledztwo bez punktu zaczepienia: brak siłowego wejścia, brak uszkodzeń i brak oczywistego podejrzanego.

Kamera w mieszkaniu i przełom w sprawie

Po rozmowach z policjantami właścicielka zdecydowała się na krok, który okazał się kluczowy: zamontowała w mieszkaniu kamerę. Monitoring miał odpowiedzieć na podstawowe pytanie - kto i w jaki sposób podchodzi do sejfu oraz czy w ogóle ktoś go otwiera.

Nie trzeba było długo czekać na rezultat. Zapis wideo miał szybko rozwiać wątpliwości i jednocześnie zaskoczyć domowników. Na nagraniu pojawiła się osoba, której kobieta ufała i która nie wzbudzała dotąd podejrzeń - ktoś mający swobodny dostęp do mieszkania.

„Dopiero nagranie z monitoringu pozwoliło ustalić, kto sięgał po gotówkę z sejfu.”

KPP Bartoszyce

Zaufanie wykorzystane - ustalenia policji

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że podejrzaną jest 17-letnia praktykantka, która odbywała praktykę w zakładzie usługowym należącym do pokrzywdzonej. Nastolatka miała wcześniej odnaleźć klucz do sejfu. Później - jak przyjęli śledczy - wykorzystywać go do otwierania zabezpieczenia i zabierania kolejnych kwot.

Gdy właścicielka zaczęła podejrzewać, że ktoś regularnie sięga po pieniądze, zmieniła taktykę i pozostawiła w sejfie jedynie niewielką sumę. Jak ustalono, nawet ta kwota miała zostać zabrana.

  • gotówka znikała z sejfu stopniowo, bez śladów włamania,
  • łączna wartość strat wzrosła do około 28 tysięcy złotych,
  • przełom przyniosło dopiero nagranie z zamontowanej kamery.

Sprawa trafi do Sądu Rodzinnego i Nieletnich

Z uwagi na wiek podejrzanej dalszy bieg postępowania nie będzie prowadzony jak w typowej sprawie karnej dorosłych. Policjanci zapowiadają przekazanie zgromadzonych materiałów do Sądu Rodzinnego i Nieletnich. To tam zapadną decyzje dotyczące odpowiedzialności 17-latki za zarzucany jej czyn.

„Materiały w tej sprawie zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który podejmie decyzję co do dalszych konsekwencji.”

KPP Bartoszyce

Historia z Bartoszyc pokazuje, jak trudne bywa wyjaśnienie kradzieży, kiedy sprawca nie działa siłowo, a korzysta z zaufania i dostępu do miejsca, w którym przechowywane są pieniądze. W tym przypadku odpowiedź przyniosło dopiero jedno nagranie.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Olsztyn i region, stawiając na rzetelność, kontekst i szybkie wyjaśnianie spraw ważnych dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!