Radny ostrzega: tramwaje na Wilczyńskiego mogą sparaliżować osiedle Generałów
Planowana rozbudowa sieci tramwajowej na południu Olsztyna znów budzi emocje. Adam Andrasz zwraca uwagę, że bez wcześniejszych zmian w układzie dróg nowa linia na ul. Wilczyńskiego może mocno utrudnić ruch w tej części miasta.
Spór o przyszłość ul. Wilczyńskiego
W centrum dyskusji znalazła się planowana przebudowa skrzyżowania ulic Wilczyńskiego, Bartąska i Kutrzeby. W tym miejscu od kilku lat funkcjonuje tymczasowe rondo, które już teraz nie radzi sobie z większym natężeniem ruchu, zwłaszcza po południu. W praktyce przejazd staje się tam wtedy wyjątkowo trudny.
Radny przypomniał jednocześnie, że w miejskich planach wciąż znajduje się tramwajowa trasa przez ul. Wilczyńskiego. Inwestycja ma połączyć pętlę na Pieczewie z rejonem osiedla Generałów i uporządkować komunikację publiczną w tej części Olsztyna. W dalszej perspektywie rozważane jest także przedłużanie sieci w kierunku innych ulic i osiedli.
Jakie zastrzeżenia zgłasza Adam Andrasz
Adam Andrasz przeanalizował projekt i wskazał kilka elementów, które jego zdaniem mogą spowodować poważne problemy. Chodzi między innymi o przystanek tramwajowy przy samym skrzyżowaniu, brak bezpośrednich relacji skrętnych z ul. Bartąskiej w stronę al. Warszawskiej oraz z ul. Kutrzeby w stronę ul. Sikorskiego, a także o ograniczenie jezdni do jednego pasa w każdą stronę.
Radny porównał taką organizację ruchu do sytuacji znanej z ul. Piłsudskiego. Jego zdaniem podobne rozwiązanie na Wilczyńskiego oznaczałoby spadek przepustowości do osiedla Generałów, a samo połączenie z al. Warszawską nie rozwiązałoby problemu w sposób wystarczający.
- planowany przystanek przy skrzyżowaniu ulic
- brak bezpośredniego skrętu z ul. Bartąskiej w al. Warszawską
- brak bezpośredniego skrętu z ul. Kutrzeby w ul. Sikorskiego
- jeden pas ruchu w każdym kierunku
Najpierw drogi, potem tramwaj?
Andrasz nie odrzuca samej idei budowy tramwaju na ul. Wilczyńskiego. Stawia jednak warunek: najpierw powinno powstać połączenie tej ulicy z al. Warszawską, a wcześniej także trasa NDP, czyli układ łączący południowe osiedla Olsztyna z al. Warszawską. Dopiero później - jego zdaniem - można wracać do realizacji torowiska.
W ocenie radnego realizacja tramwaju bez tych wcześniejszych inwestycji może doprowadzić do drogowego paraliżu Osiedla Generałów. To właśnie ta obawa stała się osią jego publicznej wypowiedzi i punktem wyjścia do dyskusji o kolejności miejskich inwestycji.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców
To nie jest wyłącznie spór o jeden projekt. Chodzi o codzienny dojazd mieszkańców, płynność ruchu i to, czy południowe osiedla Olsztyna zyskają wygodniejsze połączenia, czy przeciwnie - nowe ograniczenia. W takich miejscach każda zmiana układu dróg i torów wpływa na setki kierowców, pasażerów i pieszych.
Debata wokół ul. Wilczyńskiego pokazuje też szerszy problem miejskiego planowania: duże inwestycje muszą być układane w odpowiedniej kolejności. Jeśli jeden element sieci komunikacyjnej powstanie zbyt wcześnie, może obciążyć istniejące drogi bardziej, niż pozwala na to ich obecny układ.
Co dalej
Na razie mowa o planach i zastrzeżeniach, a nie o rozpoczęciu prac. Temat będzie zapewne wracał wraz z kolejnymi etapami przygotowań do przebudowy skrzyżowania i dyskusji o rozwoju tramwajów na południu Olsztyna. Dla mieszkańców kluczowe pozostaje pytanie, czy miasto najpierw rozbuduje układ drogowy, czy od razu postawi na tramwaj na Wilczyńskiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!