Środa, 24 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Danuta, Janina

Dworzec PKS w Olsztynie znów na stole: miasto i właściciel szukają ceny do porozumienia

Pusty teren po dawnym dworcu PKS w Olsztynie od lat jest symbolem niedokończonej zmiany w samym sercu węzła komunikacyjnego. Teraz sprawa wraca w momencie, który może okazać się przełomowy: miasto oraz właściciel nieruchomości ponownie negocjują jej sprzedaż. W tle jest kluczowy cel ratusza - domknięcie budowy centrum przesiadkowego przy dworcu Olsztyn Główny. Rozmowy mogą zakończyć się jeszcze w tym tygodniu.

Spór o cenę: operat skorygowany, oferta bez zmian

Przedmiotem rozmów jest działka należąca do spółki Retail Provider, która jest właścicielem terenu po dawnym dworcu PKS. To właśnie ten fragment przestrzeni ma stanowić brakujący element układanki obok już działającego dworca kolejowego, przystanków tramwajowych i autobusowych.

Największą przeszkodą od początku pozostaje wartość nieruchomości. Miasto w poprzednich latach opierało się na wycenie rzędu około 12 mln zł. Z kolei Retail Provider konsekwentnie wskazywał kwotę przekraczającą 16 mln zł. W ostatnim czasie, po uwagach zgłoszonych przez właściciela, miejski operat został skorygowany - do nieco ponad 16 mln zł. Mimo tej korekty ratusz miał zaproponować zakup wciąż według pierwotnego poziomu, czyli około 12 mln zł.

Element negocjacjiKwota
Pierwotna wycena miastaokoło 12 mln zł
Oczekiwania Retail Providerprzekraczającą 16 mln zł
Skorygowany miejski operatnieco ponad 16 mln zł

Retail Provider: ma być kompromis i bezpieczeństwo obu stron

Rafał Twarowski, prezes Retail Provider, sygnalizuje, że spółkę zaskoczyła propozycja miasta, zwłaszcza po zmianie operatu na wyższą wartość. Jak podkreśla, firma również musi działać w ramach odpowiedzialnego zarządzania swoim majątkiem.

Spółka była zdziwiona propozycją miasta, zwłaszcza po korekcie operatu. Musimy brać pod uwagę odpowiedzialność za gospodarowanie majątkiem.

Rafał Twarowski, prezes Retail Provider

Właściciel terenu przedstawił ratuszowi kolejną propozycję. Według zapowiedzi spółki ma ona łączyć realia rynkowe z zabezpieczeniem obu stron przed potencjalnymi zarzutami o niewłaściwe gospodarowanie majątkiem - zarówno po stronie samorządu, jak i firmy.

Złożyliśmy kolejną propozycję, która ma uwzględniać wyceny rynkowe i bezpieczeństwo obu stron w kontekście zarzutów o niewłaściwe gospodarowanie majątkiem.

Rafał Twarowski, prezes Retail Provider

Prezes Retail Provider deklaruje, że rozmowy mają być kontynuowane jeszcze w tym tygodniu.

Rozmowy będą kontynuowane jeszcze w tym tygodniu.

Rafał Twarowski, prezes Retail Provider

Dlaczego ten teren jest kluczowy dla centrum przesiadkowego

Z punktu widzenia miasta to nie jest zwykła transakcja nieruchomościowa. Ratusz chce kupić działkę, by dokończyć budowę centrum przesiadkowego przy dworcu Olsztyn Główny. Chodzi o zapewnienie miejsca, w którym mogłyby zatrzymywać się autobusy obsługujące połączenia regionalne i dalekobieżne - tak, by pasażerowie mieli w jednym miejscu sprawną przesiadkę pomiędzy koleją, tramwajami, autobusami miejskimi i ruchem podmiejskim.

Dziś w tej części Olsztyna funkcjonują już podstawowe elementy układu transportowego, ale brak dawnego dworca PKS jako spójnej części węzła nadal jest odczuwalny. Pusty plac w sąsiedztwie głównej bramy komunikacyjnej miasta regularnie wraca w dyskusjach o wizerunku Olsztyna i o praktycznych problemach podróżnych.

  • teren po dawnym dworcu PKS należy do Retail Provider
  • miasto chce go kupić, aby dokończyć centrum przesiadkowe przy dworcu Olsztyn Główny
  • spór dotyczy ceny: około 12 mln zł vs. przekraczającą 16 mln zł, przy skorygowanym operacie do nieco ponad 16 mln zł

W tle historia „Synergii” i wieloletniego impasu

Dzisiejsze negocjacje to kolejny rozdział historii, która zaczęła się od zupełnie innej wizji. Retail Provider zapowiadał tam kiedyś projekt „Synergia”: rozbudowany kompleks handlowo-usługowy spięty z dworcem PKP. W koncepcji pojawiały się m.in. przestrzenie biurowe, medyczne i gastronomiczne, hotel, pasaż handlowo-usługowy, nowy plac miejski, strefy rekreacji oraz około 1200 miejsc parkingowych.

W planach była także kładka piesza prowadząca nad peronami w stronę Zatorza oraz zmiany w układzie wejść do dworca kolejowego. Inwestor prezentował projekt jako przyszłą „bramę do Olsztyna” i architektoniczny znak rozpoznawczy. Z czasem jednak spór między inwestorem a instytucjami publicznymi narastał, a przedsięwzięcie zatrzymało się na etapie zapowiedzi i wizualizacji. Dworzec PKS przestał działać, a teren długo pozostawał niewykorzystany.

Negocjacje pod obserwacją wojewody

Wątek powrotu do rozmów ma też wymiar instytucjonalny. Sprawę obserwuje wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król, który wcześniej deklarował gotowość pomocy w negocjacjach. Dla mieszkańców kluczowe pozostaje pytanie, czy uda się wypracować model, który pozwoli zakończyć wieloletni impas i uruchomić brakującą część węzła transportowego.

Najbliższe dni mogą być rozstrzygające - strony sygnalizują kontynuację rozmów jeszcze w tym tygodniu, a stawką jest uporządkowanie jednej z najważniejszych przestrzeni komunikacyjnych Olsztyna.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
PC

Piotr Chmielewski

Zajmuje się komunikacją i bezpieczeństwem; relacjonuje zdarzenia, utrudnienia i zmiany na drogach z nastawieniem na fakty.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!