Intensywna nauka ratowania życia: krajowy trening pierwszej pomocy w szpitalu w Olsztynie
Nie trzeba być ratownikiem, żeby w krytycznej chwili stać się dla kogoś „pierwszym ogniwem” łańcucha przeżycia. Dokładnie z takim nastawieniem uczestnicy przyjechali na 20.06. 2026 r. do Miejskiego Szpitala Zespolonego w Olsztynie, gdzie zorganizowano Krajowy Trening Pierwszej Pomocy. Zajęcia od początku miały charakter praktyczny: zamiast długich wykładów – scenariusze z życia wzięte, ćwiczenia na fantomach i praca krok po kroku nad tym, co robić, kiedy ktoś obok nagle potrzebuje pomocy.
Szkolenie prowadzili instruktorzy służb ratowniczych: Krzysztof Majek – pielęgniarz, ratownik medyczny oraz Sebastian Kursa – ratownik medyczny. Ich zadaniem było przeprowadzenie grupy przez pełną sekwencję działań, które w sytuacji nagłej muszą być wykonywane w określonej kolejności, bez paniki i bez zgadywania. Uczestnicy ćwiczyli zarówno podstawy, jak i elementy, które najczęściej sprawiają trudność, gdy adrenalina utrudnia logiczne myślenie.
Najpierw bezpieczeństwo i wezwanie pomocy – bez tego nie ma skutecznego działania
Start nie dotyczył resuscytacji, lecz tego, co dzieje się jeszcze zanim dotkniemy poszkodowanego. Instruktorzy zwracali uwagę, że pierwsza decyzja dotyczy oceny miejsca zdarzenia – trzeba rozpoznać zagrożenia i zabezpieczyć teren tak, by pomagający sam nie stał się kolejną ofiarą. Dopiero potem uczestnicy przechodzili do praktyki wzywania pomocy, w tym symulacji rozmów z numerem 112. Ćwiczenia pokazały, jak ważne jest uporządkowane przekazywanie informacji i jak operator prowadzi zgłaszającego przez kolejne pytania.
„W pierwszej pomocy liczą się nie tylko umiejętności, ale i kolejność działań – bezpieczeństwo, wezwanie wsparcia i dopiero potem praca z poszkodowanym.”
Krzysztof Majek, pielęgniarz, ratownik medyczny
Gdy uczestnicy opanowali podstawy organizacji działań, przeszli do oceny stanu poszkodowanego. W praktyce oznaczało to szybkie sprawdzenie przytomności i oddechu oraz podjęcie decyzji, co dalej. Jednym z kluczowych elementów tej części było ułożenie osoby nieprzytomnej oddychającej w pozycji bocznej ustalonej. Każdy uczestnik wykonał manewr samodzielnie, a instruktorzy kontrolowali szczegóły: stabilizację głowy, utrzymanie drożnych dróg oddechowych i maksymalne ograniczenie ryzyka dla kręgosłupa.
- Ocena bezpieczeństwa miejsca zdarzenia i rozpoznanie zagrożeń
- Wzywanie pomocy – ćwiczenia rozmów z numerem 112
- Ocena przytomności i oddechu oraz dobór dalszych działań
- Pozycja boczna ustalona z naciskiem na drożność dróg oddechowych
RKO i AED: praktyka, która może podwoić szanse przeżycia
Najbardziej wymagającym fragmentem treningu była resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Uczestnicy ćwiczyli uciski klatki piersiowej na fantomach, dbając o właściwą głębokość, rytm i tempo. Instruktorzy na bieżąco korygowali ustawienie rąk, postawę i siłę nacisku, bo w RKO liczą się centymetry oraz konsekwencja – od tego zależy realna skuteczność. Podkreślano przy tym, że prawidłowo prowadzona RKO może podwoić szanse przeżycia osoby z zatrzymaniem krążenia.
Naturalnym uzupełnieniem RKO była nauka użycia AED. Uczestnicy poznali zasady działania automatycznego defibrylatora zewnętrznego i przekonali się, że urządzenie prowadzi ratownika komunikatami. To ważne, bo AED coraz częściej znajduje się w przestrzeni publicznej, a strach przed „technicznym sprzętem” bywa jedną z głównych barier w działaniu. Podczas ćwiczeń uczestnicy oswajali procedurę – od uruchomienia urządzenia po wykonywanie poleceń głosowych.
„AED nie jest sprzętem tylko dla medyków. Urządzenie mówi, co robić krok po kroku, a zadaniem świadka zdarzenia jest nie bać się działać.”
Sebastian Kursa, ratownik medyczny
- Oceń przytomność i oddech, podejmij decyzję o dalszych działaniach
- Wezwij pomoc i rozpocznij uciski klatki piersiowej zgodnie z instruktażem
- Użyj AED, wykonując polecenia urządzenia i kontynuując RKO
Rany, krwotoki i urazy: działania, które liczą się przed przyjazdem służb
Końcowa część zajęć skupiła się na zaopatrywaniu ran i urazów. Uczestnicy uczyli się tamowania krwotoków, zakładania opatrunków oraz unieruchamiania kończyn. Instruktorzy pokazywali zarówno rozwiązania z użyciem profesjonalnego wyposażenia, jak i warianty „na szybko” – kiedy do dyspozycji są wyłącznie przedmioty codziennego użytku. W praktyce właśnie te proste czynności często decydują o tym, czy poszkodowany dotrwa do momentu przejęcia działań przez zespół ratownictwa.
Akademia OLiOC i MSWiA: szkolenie jako element ochrony ludności
Krajowy Trening Pierwszej Pomocy w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Olsztynie był częścią ogólnopolskiego programu Akademii OLiOC, realizowanego przez MSWiA. Założenie programu jest jasne: budować społeczeństwo, które w sytuacjach zagrożenia potrafi działać świadomie i odpowiedzialnie. Modernizacja systemu ochrony ludności jest ważna, jednak bez przygotowanych obywateli nawet najlepsze rozwiązania organizacyjne nie zadziałają wystarczająco szybko tam, gdzie liczą się sekundy.
Uczestnicy opuszczali trening z konkretnymi kompetencjami – od oceny bezpieczeństwa miejsca zdarzenia po RKO i użycie AED – oraz z poczuciem, że w razie potrzeby będą umieli zrobić to, co najtrudniejsze: rozpocząć działanie i utrzymać je do czasu przyjazdu służb.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!