Warmia i Mazury z najwyższym bezrobociem w kraju. Ponad 43 tysiące bez pracy i 435 mln zł wydatków
43 666 zarejestrowanych bezrobotnych, stopa bezrobocia na poziomie 9,3% i wydatki z Funduszu Pracy sięgające 435,3 mln zł – tak w skrócie przedstawia się sytuacja na warmińsko-mazurskim rynku pracy na koniec 2025 roku. Region ponownie znalazł się na szarym końcu kraju, ex aequo z Podkarpaciem. Skąd tak dramatyczne dane i co czeka mieszkańców w 2026 roku?
Wzrost bezrobocia i spadek zatrudnienia – niepokojące trendy
W ciągu roku liczba bezrobotnych wzrosła aż o 12,3%, a stopa bezrobocia podskoczyła o 0,9 pkt proc., osiągając wartość znacznie wyższą od średniej krajowej (5,7%). To niejedyny sygnał alarmowy – przeciętne zatrudnienie w firmach zatrudniających powyżej dziewięciu osób spadło o 4,2%, podczas gdy w całej Polsce spadek wyniósł zaledwie 0,9%.
Urząd Marszałkowski w Olsztynie wskazuje na kilka przyczyn tego zjawiska. Po pierwsze, zmiany legislacyjne – od 1 czerwca 2025 roku obowiązuje nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która złagodziła zasady rejestracji i utrzymywania statusu bezrobotnego. Po drugie, słabsza koniunktura gospodarcza, niewielka liczba dużych przedsiębiorstw i sezonowy charakter zatrudnienia w turystyce, hotelarstwie i rolnictwie.
Przyczyny tego zjawiska są złożone, ale jednym z głównych czynników, który wpłynął na wzrost bezrobocia, były zmiany legislacyjne. Wejście w życie nowej ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia zliberalizowało część zasad dotyczących posiadania statusu bezrobotnego.
Urząd Marszałkowski w Olsztynie
Zmiany te objęły m.in.:
- złagodzenie wymogów potwierdzania gotowości do pracy,
- rezygnację z sankcji za odmowę przyjęcia oferty,
- uproszczenie procedur rejestracji,
- umożliwienie rejestrowania się rolnikom niezależnie od wielkości gospodarstwa.
Rekordowe wydatki z Funduszu Pracy – mniej osób objętych pomocą
W 2025 roku z warmińsko-mazurskiego Funduszu Pracy wydano 435,3 mln zł – o 11% więcej niż rok wcześniej. Największą część, bo 236,7 mln zł, pochłonęły zasiłki, dodatki, składki i inne świadczenia. Na aktywne formy pomocy (szkolenia, staże, dotacje na działalność) przeznaczono 183,8 mln zł, a na funkcjonowanie urzędów pracy – 14,8 mln zł.
Mimo wyższych nakładów, pomocą w powrocie do pracy objęto zaledwie 10 815 osób – o 1471 mniej niż w 2024 roku. Koszt uczestnictwa jednej osoby wzrósł z 13 463,58 zł do 16 606,42 zł. Urząd tłumaczy to wzrostem wynagrodzeń i zasiłków, które są powiązane z płacą minimalną i przeciętnym wynagrodzeniem.
Spadek liczby zaktywizowanych bezrobotnych osób, przy jednoczesnym wzroście wydatków na ten cel, wynikał głównie z wyższych kosztów obsługi bezrobocia, m.in. ustawowych podwyżek zasiłków, stypendiów z tytułu odbywania stażu czy tytułu odbywania szkolenia.
Urząd Marszałkowski w Olsztynie
Gdzie jest najgorzej? Powiaty przygraniczne i niespodzianka z Olsztyna
Niezmiennie najtrudniejsza sytuacja panuje w powiatach położonych przy granicy z obwodem królewieckim. Na koniec 2025 roku stopa bezrobocia wynosiła:
| Powiat | Stopa bezrobocia |
|---|---|
| kętrzyński | 17,6% |
| bartoszycki | 17,5% |
| braniewski | 16,3% |
Na drugim biegunie znalazł się Olsztyn, gdzie stopa bezrobocia wyniosła zaledwie 2,7%. Paradoksalnie jednak to właśnie w stolicy regionu liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła najmocniej – aż o 34,3% w ciągu roku. Wzrost odnotowano we wszystkich powiatach; najmniejszy, bo wynoszący 1,1%, wystąpił w powiecie węgorzewskim.
Urząd Marszałkowski przyznaje, że statystyki dotyczące skuteczności aktywizacji są mało wiarygodne. 8227 osób zakończyło udział w formach pomocy, z czego 6804 podjęło pracę lub rozpoczęło działalność gospodarczą (w tym 1314 założyło własną firmę). Wstępna skuteczność wyniosła 82,7%, ale do uznania za zatrudnionego wystarczy co najmniej 30 dni pracy.
Zgodnie z obowiązującą statystyką nie monitorujemy danych nt. czasu, w jakim utrzymywane jest zatrudnienie. W myśl przyjętych zasad w sprawozdawczości osobami, które zostały zatrudnione, są osoby, które w trakcie lub po okresie trzech miesięcy od zakończenia udziału w danej formie aktywizacji zawodowej podjęły pracę i wykonywały ją co najmniej 30 dni – zgodnie z danymi pozyskiwanymi z ZUS.
Urząd Marszałkowski w Olsztynie
Oznacza to, że urząd nie potrafi wskazać, ilu uczestników nadal pracowało po pół roku ani ilu utrzymało zatrudnienie przez cały rok.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Warmia i Mazury od lat borykają się z problemem wysokiego bezrobocia, szczególnie w powiatach oddalonych od Olsztyna. Brak stabilnych miejsc pracy, sezonowość zatrudnienia i odpływ młodych ludzi do większych miast to wyzwania, które bez konkretnych działań samorządu będą się pogłębiać. Mimo wzrostu bezrobocia zarząd województwa nie określił celów na 2026 rok – ani oczekiwanego spadku stopy bezrobocia, ani planowanej liczby osób, które mają znaleźć zatrudnienie. Samorząd tłumaczy to uzależnieniem od sytuacji gospodarczej i dostępnych środków, co dla mieszkańców oznacza brak mierzalnych obietnic.
Co dalej? Rok 2026 bez konkretnych celów
Warmia i Mazury weszły więc w 2026 rok z najwyższą stopą bezrobocia w Polsce, ex aequo z województwem podkarpackim, ale bez konkretnej liczby, po której mieszkańcy będą mogli ocenić, czy sytuacja rzeczywiście się poprawia. Dane przestawione w raporcie o stanie województwa za 2025 rok, rozpatrywanym na ostatniej sesji sejmiku przed wakacyjną przerwą, nie napawają optymizmem. Bez jasnego planu i wskaźników sukcesu, walka z bezrobociem w regionie pozostaje w dużej mierze żywiołową reakcją na kolejne kryzysy.
Informacje przekazał Urząd Marszałkowski w Olsztynie na podstawie raportu o stanie województwa warmińsko-mazurskiego za 2025 rok.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!