Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Samorządy ruszają z działaniami ws. toksycznych składowisk na Warmii i Mazurach

Po zakończeniu analiz próbek przez Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska sprawa nielegalnych składowisk na Warmii i Mazurach wchodzi w kolejny, bardziej konkretny etap. W tle są odpady z toksycznymi popiołami, a wśród ujawnionych miejsc znajduje się aż 16 nielegalnych składowisk.

Najważniejsza zmiana polega na tym, że samorządy mogą już formalnie uruchamiać procedury wobec właścicieli terenów. Dotąd brakowało pełnej dokumentacji pozwalającej na wydanie nakazu usunięcia odpadów, teraz jednak lokalne władze zaczynają działać na podstawie opinii biegłych i materiałów przekazanych przez śledczych.

Badania potwierdziły obecność niebezpiecznych substancji

Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska zakończyła analizę próbek pobranych z miejsc, gdzie znaleziono popioły. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości: w badanych materiałach stwierdzono znaczące przekroczenia norm dla substancji uznawanych za niebezpieczne.

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie ma już opinię biegłego. Jak przekazał rzecznik tej instytucji Daniel Brodowski, dokument potwierdza wcześniejsze ustalenia śledczych dotyczące tego, z jakim rodzajem odpadów mieli do czynienia funkcjonariusze i biegli.

„Dokument potwierdza wcześniejsze ustalenia śledczych dotyczące charakteru nielegalnie składowanych odpadów”

Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie

Gmina Olsztynek uruchamia procedury wobec właścicieli gruntów

W praktyce oznacza to, że samorządy mogą przejść od zbierania materiału dowodowego do działań administracyjnych. Burmistrz Olsztynka Robert Waraksa wyjaśnił, że wcześniej gmina nie miała podstaw do wydania nakazu usunięcia popiołów, ponieważ nie było jeszcze formalnie określonego kodu odpadów.

Jak poinformował burmistrz, 23 czerwca do gminy trafił komplet dokumentów z prokuratury i Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, w tym informacja potrzebna do klasyfikacji odpadów. To właśnie ten zestaw materiałów otworzył drogę do dalszych kroków wobec właścicieli terenu.

Według Roberta Waraksy właściciel gruntu oraz firmy realizujące inwestycje zadeklarowali współpracę z gminą. Zapewnili też gotowość do usunięcia popiołów i przekazania ich do właściwej utylizacji.

Największe składowisko i wątek śledztwa dotyczącego „śmieciowej mafii”

Wśród ujawnionych miejsc największe składowisko znajduje się w Olsztynku. To właśnie ta sprawa została nagłośniona wiosną, a potem doprowadziła do szerokiej akcji służb. W maju funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, przy wsparciu policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy, uderzyli w grupę podejrzewaną o nielegalne gospodarowanie odpadami.

Podczas akcji zatrzymano osoby przyłapane na gorącym uczynku podczas nielegalnego zrzutu odpadów. Łącznie zatrzymano 14 osób. Śledczy ustalili też, że proceder miał miejsce na terenie gminy Nidzica, gdzie wcześniej działało składowisko odpadów obojętnych przeznaczone do rekultywacji. Mimo ograniczeń administracyjnych przyjmowano tam odpady komunalne, które następnie zakopywano.

Równolegle Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi śledztwo dotyczące działalności tzw. śmieciowej mafii. Pod koniec kwietnia zatrzymano kilkanaście osób podejrzanych o nielegalne składowanie popiołów pochodzących z produkcji papieru. Według ustaleń śledczych odpady, które miały trafiać do zakładów produkujących beton, były wysypywane w różnych miejscach województwa warmińsko-mazurskiego. Prokuratura szacuje, że może chodzić o co najmniej 8 tys. ton materiału zawierającego metale ciężkie.

Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców regionu

To nie jest tylko kolejny administracyjny spór o odpady. Dla mieszkańców Warmii i Mazur chodzi o bezpieczeństwo terenów, na których mogą znajdować się substancje niebezpieczne, oraz o to, czy sprawcy i właściciele gruntów rzeczywiście doprowadzą do usunięcia skażonych materiałów. W sprawie pojawia się także pytanie o skuteczność nadzoru nad gospodarką odpadami w regionie.

Im szybciej samorządy i służby doprowadzą do uporządkowania tych miejsc, tym mniejsze ryzyko, że problem będzie narastał. Istotne jest też to, że procedury administracyjne i śledztwo karne zaczynają się teraz zazębiać, co może przyspieszyć działania naprawcze.

Co będzie dalej

W najbliższym czasie kluczowe będzie formalne uruchomienie działań wobec właścicieli gruntów oraz dopilnowanie, by odpady zostały usunięte i przekazane do właściwej utylizacji. Nadal toczy się także śledztwo w sprawie nielegalnego składowania toksycznych odpadów, a prokuratura i służby mają do wyjaśnienia skalę procederu oraz udział poszczególnych osób.

Do ujawnienia całej sprawy przyczynił się ekolog amator, a postępowanie wciąż trwa. To oznacza, że lista ustaleń może się jeszcze wydłużyć.

Informacje przekazały Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska, Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, Urząd Miejski w Olsztynku oraz Centralne Biuro Śledcze Policji.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Olsztyn i region, stawiając na rzetelność, kontekst i szybkie wyjaśnianie spraw ważnych dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!