Wtorek, 1 września 2026
Imieniny: Bronisław, Idzi, Remigiusz
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

87 lat po Westerplatte: Tusk ostrzega przed powtórką z Monachium i wzywa do solidarności z Ukrainą

Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Donald Tusk zaapelował do wolnego świata o jedność i pomoc Ukrainie, ostrzegając przed powtórzeniem błędów przeszłości.
Wideo 87 lat po Westerplatte: Tusk ostrzega przed powtórką z Monachium i wzywa do solidarności z Ukrainą

Westerplatte 2025: Lekcja, której nie wolno zignorować

Dokładnie 87 lat po tym, jak o świcie 1 września 1939 roku pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej składnicy wojskowej, na Westerplatte ponownie wybrzmiały słowa o fundamentalnym znaczeniu dla bezpieczeństwa Europy. Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, w sposób jednoznaczny odniósł się do trwającej za polską granicą wojny i przestrzegł przed powielaniem destrukcyjnej polityki ustępstw, która w latach 30. XX wieku doprowadziła do światowego kataklizmu.

Obchody rocznicowe w tym roku miały wyjątkowo gorzki wydźwięk, gdyż po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny, w Europie toczy się pełnoskalowy konflikt zbrojny. Premier podkreślił, że najważniejszym wnioskiem płynącym z wrześniowej tragedii jest absolutna konieczność zapewnienia, aby żadne państwo napadnięte przez agresora nie zostało pozostawione samemu sobie. Wskazał przy tym wprost na Rosję jako współczesnego agresora i wezwał cały zachodni świat do twardej, jednoznacznej postawy.

Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Historyczny kontekst tych słów jest niezwykle istotny. Układ monachijski z 1938 roku, w którym Wielka Brytania i Francja zgodziły się na rozbiór Czechosłowacji, stał się symbolem krótkowzroczności mocarstw. Dziś, gdy na Ukrainie giną cywile, a rosyjskie rakiety uderzają w infrastrukturę krytyczną, analogie te są aż nadto widoczne.

Nie tylko bohaterstwo: Polska potrzebuje realnych sojuszy

Premier Tusk w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na kluczową dysproporcję sił z 1939 roku, kiedy to załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie. Podkreślił jednak, że nawet przewaga liczebna nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, gdyby świat nie pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję. To właśnie bierność międzynarodowej wspólnoty, a nie tylko bohaterstwo obrońców, przesądziła o losach kampanii wrześniowej.

Szef rządu zaznaczył, że dzisiejsza Polska musi polegać na własnej sile, ale również na realnych, a nie tylko deklaratywnych sojuszach. W tym kontekście kluczowa jest rola Polski w NATO i Unii Europejskiej, gdzie nasz kraj odgrywa istotną rolę w kształtowaniu polityki bezpieczeństwa. Tusk podkreślił, że nie może być powrotu do sytuacji, w której bezpieczeństwo państwa zależy wyłącznie od poświęcenia osamotnionych żołnierzy, czekających na reakcję sojuszników.

Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier przestrzegł również przed bagatelizowaniem zagrożenia, przypominając, że przed wojną świat powtarzał: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”. Dziś takim niebezpiecznym frazesem może być „to tylko Ukraina”. Jeśli wolny świat ugnie się teraz, kolejnym celem może być Polska i inne państwa bałtyckie.

Wojna za granicą: Dywersja i prowokacje także w Polsce

Premier zwrócił uwagę, że najbliższe miesiące będą kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa całej Europy. Podkreślił, że Polska już teraz jest celem rosyjskich prowokacji i aktów dywersji, o czym świadczą ostatnie wydarzenia, w tym podpalenia w Warszawie. Podobne agresywne działania odnotowano w Finlandii, Łotwie, Litwie, Estonii, Rumunii, Danii, a ostatnio także w Niemczech – gdzie doszło do incydentu z dronem w Lipsku.

Te działania pokazują, że zagrożenie ze strony Rosji nie ogranicza się do Ukrainy, ale ma charakter hybrydowy i wymierzony w całą wspólnotę transatlantycką. Tusk zaapelował, aby wszystkie narody i przywódcy wolnego świata zrozumieli, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam. Przyznał jednak, że często słyszy słowa krytyki: „za dużo słów, za mało czynów” – i przyznał im rację, co może sugerować, że rząd zdaje sobie sprawę z konieczności wzmocnienia konkretnych działań, nie tylko deklaracji.

Co to oznacza dla Olsztyna i Warmii i Mazur?

Dla mieszkańców Olsztyna i całego województwa warmińsko-mazurskiego słowa o solidarności i zagrożeniu ze wschodu nie są abstrakcją. Nasz region, położony zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim, od początku wojny w Ukrainie odgrywa kluczową rolę logistyczną i humanitarną. To przez nasze przejścia graniczne w Bezledach i Grzechotkach płynie pomoc dla Ukrainy, a w Olsztynie i okolicznych miejscowościach znalezienie schronienia znalazły tysiące uchodźców.

Lokalne samorządy, w tym Urząd Miasta Olsztyna i Starostwo Powiatowe, od 2022 roku realizują programy wsparcia dla ukraińskich rodzin, a także inwestują w infrastrukturę ochrony ludności. Ćwiczenia służb, modernizacja schronów i współpraca z wojskiem to codzienność, która dla mieszkańców regionu jest namacalnym dowodem na to, że bezpieczeństwo to nie tylko deklaracje polityków, ale konkretne działania. Warto pamiętać, że w naszym regionie stacjonują jednostki wojskowe, w tym 16. Dywizja Zmechanizowana, które są częścią natowskiej architektury obronnej.

  • 87 lat temu – wybuch II wojny światowej; 1 września 1939 r. to data, która na zawsze zmieniła świat.
  • 20 razy mniej – tylu żołnierzy liczyła załoga Westerplatte w porównaniu z siłami niemieckimi.
  • 6 milionów obywateli Polski – ofiary II wojny światowej, wśród 80 milionów ofiar ogółem.
  • 2025 r. – trwa wojna w Ukrainie, a Polska doświadcza aktów dywersji – m.in. w Warszawie, Lipsku, krajach bałtyckich.

Nie ma zgody na powrót do polityki ustępstw

Donald Tusk zakończył swoje wystąpienie mocnym apelem o pamięć i wyciągnięcie wniosków z przeszłości. Podkreślił, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. W obliczu rosyjskiej agresji, świat zachodni musi mówić jednym głosem i działać zdecydowanie, aby nie dopuścić do powtórki z historii.

Dla Polaków, którzy co roku oddają hołd obrońcom Westerplatte, tegoroczne obchody były szczególnie symboliczne. Pokazały bowiem, że lekcja z 1939 roku nie została zapomniana, ale wciąż pozostaje aktualna. Pytanie, czy wolny świat wyciągnie z niej właściwe wnioski, pozostaje otwarte.