Kradzieże aut 10.10.2026

Zasnął za kierownicą, a potem uciekał przed policją. Miał dwa dożywotnie zakazy

Policję zaalarmował kierowca, który zauważył śpiącego mężczyznę w aucie stojącym na pasie ruchu. Po przebudzeniu 33-latek ruszył do ucieczki.

Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie

Partyzantów 6/8, 10-521 Olsztyn

33-letni mieszkaniec powiatu stanie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz złamanie dwóch dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. Policjanci zainteresowali się nim po zgłoszeniu od kierowcy, który zauważył mężczyznę śpiącego za kierownicą samochodu.

W sobotę, 10 października 2026 roku, około godz. 10.30 zaniepokojony kierowca powiadomił policję o aucie stojącym na pasie ruchu przy ul. Sikorskiego. W środku znajdował się mężczyzna z zamkniętymi oczami, który się nie poruszał. Zgłaszający nie wiedział, czy kierowca zasnął, czy też brał udział w zdarzeniu drogowym i został ranny.

Na miejsce przyjechali policjanci ruchu drogowego. Samochód był zamknięty, a siedzący za kierownicą mężczyzna miał głowę opartą o zagłówek i nie reagował na pukanie w szybę ani wołanie funkcjonariuszy. Kiedy się ocknął i zauważył policjantów, nagle ruszył i zaczął uciekać.

Policjanci ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca nie zatrzymywał się. W pewnym momencie funkcjonariusze stracili go z pola widzenia, ale kontynuowali poszukiwania. Dzięki przeprowadzonym czynnościom ustalili właściciela samochodu i osobę, która nim kierowała. Wkrótce zatrzymali 33-latka.

Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci ustalili, że obowiązują go dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz złamania sądowych zakazów. Sąd zastosował wobec niego dozór policyjny.

Źródło: policja.gov.pl

Redakcja 24 Olsztyn

Lokalny serwis informacyjny Olsztyna i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.