Poniedziałek, 22 czerwca 2026
Imieniny: Paulina, Flawiusz, Innocenty

Spór o „polski obóz” i wyścig z czasem: 100-letni Stanisław Zalewski czeka na finał w sądzie

Gdy sprawa dotyczy honoru i pamięci, czas bywa najtwardszym przeciwnikiem. Stanisław Zalewski - były więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz oraz systemu obozów Mauthausen Gusen, a także prezes Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych - ma dziś ponad 100 lat i mówi wprost, że w jego procesie o sformułowanie „polskie obozy” biegnie nie tylko procedura, ale też zegar biologiczny.

Coraz częściej mam wrażenie, że polski sąd, rozstrzygający sprawy „polskich obozów” po prostu czeka na moją śmierć. Wiedząc, że mam już ponad 100 lat, nie przyspiesza rozpraw. A wtedy ten problem rozwiąże się sam

Stanisław Zalewski, były więzień Auschwitz i Mauthausen Gusen

Ta obawa nie bierze się znikąd. Podobny scenariusz wydarzył się już wcześniej - w wieloletnich procesach Karola Tendery, byłego więźnia Auschwitz, który walczył o wykonanie prawomocnego wyroku przeciwko niemieckiej telewizji ZDF za używanie zwrotu „polskie obozy”. Tendera zmarł w 2019 roku w wieku 98 lat, gdy spór o egzekucję orzeczenia był już na etapie postępowania przed niemieckim Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym. W tle toczyły się również inne postępowania przeciwko niemieckim mediom, m.in. dziennikowi „Die Welt” (od 2012r.) i portalowi Focus Online (od 2015r.), prowadzone równolegle przez olsztyńską Kancelarię Prawną mec. Lecha Obary i Stowarzyszenie Patria Nostra. W polskich sądach zapadały rozstrzygnięcia korzystne dla byłych więźniów: nakazywano przeprosiny.

Pozew z 2017 r.: Treblinka nazwana „polskim obozem zagłady”

W przypadku Stanisława Zalewskiego wszystko zaczęło się w 2017 rok. Miał wówczas 91 lat i zdecydował się pozwać niemieckie media, które w swoich materiałach określiły niemiecki obóz zagłady w Treblince jako „polski obóz zagłady”. Pozew objął dwa podmioty: Mittelbayerischer Verlag KG (wydawcę portalu) oraz rozgłośnię Bayerischer Rundfunk. Dla Zalewskiego nie był to spór o słowa, lecz o przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy - i o uderzenie w jego godność oraz tożsamość narodową.

Żądania były precyzyjne: przeprosiny oraz 50 tys. zł na rzecz Związku Byłych Więźniów. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie pod sygnaturą I C 88/18. Sąd przyjął, że polskie sądy mają jurysdykcję w pełnym zakresie wobec niemieckich wydawców - zarówno w części dotyczącej ochrony dóbr osobistych, jak i roszczeń pieniężnych.

Zwrot w 2019 r.: pytania do TSUE i spór o to, gdzie Polak ma szukać ochrony

W 2019 rok sprawa weszła na etap drugiej instancji. Stanisław Zalewski miał już 93 lata. Sąd Apelacyjny w Warszawie nie przeszedł jednak do merytorycznego rozpoznania, bo pojawiła się wątpliwość, która wcześniej - w innych postępowaniach - nie hamowała toku spraw: czy właściwy jest sąd w Polsce, czy w Niemczech. W październiku 2019 r. sędzia skierowała pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Od tego momentu sednem postępowania stało się pytanie systemowe: czy obywatel Polski może skutecznie dochodzić przed polskim sądem ochrony dóbr osobistych przeciwko zagranicznemu wydawcy, jeśli publikacja wywołuje skutki w Polsce. Dla Zalewskiego oznaczało to kolejne miesiące i lata oczekiwania.

Wyrok TSUE z czerwca 2021 i odrzucenie pozwu: wskazanie na Monachium

W czerwcu 2021 TSUE opowiedział się - wbrew opinii swojego Rzecznika Generalnego - za podejściem, które w praktyce przesuwa takie spory poza Polskę: sprawy „polskich obozów” mają toczyć się nie przed polskimi, ale przed niemieckimi sądami. Sąd Apelacyjny w Warszawie, opierając się na tym rozstrzygnięciu, odrzucił pozew, przyjmując, że dla tego rodzaju spraw właściwe są sądy niemieckie - w tym przypadku wskazano Monachium.

Zalewski nie pogodził się z takim obrotem spraw, a wsparcie zapewniła mu Kancelaria Prawna mec. Lecha Obary. W 2022r. wniesiono skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Pełnomocnicy argumentowali, że polski sąd powinien chronić dobra osobiste obywatela polskiego, jeśli skutki naruszenia wystąpiły w Polsce, a roszczenia - w tym przeprosiny i inne żądania - mogą zostać odpowiednio ukształtowane do zakresu jurysdykcji. Wskazywano również na inną linię orzeczniczą, którą - zdaniem pełnomocników - TSUE pominął w tej konkretnej kategorii sporów. Istotne: skargę wsparł Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiając Sądowi swój pogląd.

18 lutego 2025: Sąd Najwyższy uchyla postanowienie i sprawa rusza od nowa

Na rozstrzygnięcie trzeba było czekać kolejne lata. 18 lutego 2025 roku, gdy Stanisław Zalewski miał już 99 lat, Sąd Najwyższy uchylił postanowienie Sądu Apelacyjnego z 16 lipca 2021 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. SN potwierdził, że konieczne jest ponowne zbadanie, czy Zalewski może przed polskim sądem dochodzić rekompensaty materialnej i niematerialnej (majątkowej i niemajątkowej) za krzywdy, których skutki wystąpiły na terenie Polski.

W praktyce oznaczało to powrót sporu niemal do punktu wyjścia - po latach procedowania. A czas w tej historii jest parametrem szczególnym: w październiku 2025 r. Zalewski kończył 100 lat.

Październik 2025: częściowa decyzja Sądu Apelacyjnego i kolejna kasacja

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny uznał, że polski sąd może rozpoznawać roszczenia o świadczenia pieniężne - w tym żądanie 50 tys. zł na rzecz Związku Byłych Więźniów. Jednocześnie odrzucił pozew w części dotyczącej przeprosin, wskazując, że tego rodzaju roszczenie powinno być dochodzone przed sądem właściwym dla siedziby wydawcy, czyli przed niemieckim sądem.

Pełnomocnicy Stanisława Zalewskiego wnieśli kolejną skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Wskazali, że taka wykładnia ogranicza realną ochronę godności i tożsamości narodowej byłego więźnia Auschwitz i Gusen oraz w praktyce utrudnia mu realizację prawa do polskiego sądu.

2026: wniosek o rozdzielenie spraw i odmowa sądu. RPO wchodzi do gry

W 2026 rok spór nabrał cech wyścigu z czasem. Pełnomocnicy oceniali, że rozpoznanie kolejnej kasacji może potrwać wiele lat. Równolegle na merytoryczne rozstrzygnięcie w Polsce czekała część majątkowa (świadczenie na Związek Byłych Więźniów). Wskazywano, że przy rozpoznawaniu kolejnych wątków „po kolei” Stanisław Zalewski musiałby dożyć nawet 110–115 lat, by doczekać finału całości.

Dlatego 2 stycznia 2026 r. do Sądu Apelacyjnego w Warszawie trafił wniosek o wyodrębnienie roszczenia majątkowego do odrębnego postępowania - tak, aby nie czekać z tą częścią na rozstrzygnięcie kasacji dotyczącej przeprosin. Po kilku tygodniach zapadła decyzja odmowna. Kancelaria mec. Obary i Stowarzyszenie Patria Nostra zwróciły się więc do Rzecznika Praw Obywatelskich o wsparcie w przyspieszeniu postępowania i w rozdzieleniu spraw.

3 marca 2026 roku Rzecznik Praw Obywatelskich podjął interwencję. Tego dnia zwrócił się do Sądu Okręgowego w Warszawie o informacje dotyczące sprawy prowadzonej przed Sądem Apelacyjnym pod sygnaturą V ACz 811/25, pytając m.in. o los wniosku z 2 stycznia 2026 r. o wyodrębnienie roszczenia majątkowego.

Każdy kolejny miesiąc zwłoki w merytorycznym rozpoznaniu sprawy – niezależnie od jej ostatecznego wyniku – stwarza ryzyko, że konstytucyjne prawo powoda do sądu (przez wzgląd na zaawansowany wiek powoda, który ukończył 100 lat) pozostanie niemożliwe do urzeczywistnienia

Rzecznik Praw Obywatelskich

Z informacji przekazywanych w sprawie wynika, że RPO nie otrzymał odpowiedzi. 29 kwietnia 2026 roku Rzecznik Praw Obywatelskich ponowił wystąpienie. Wciąż kluczowe pozostaje to, czy choć część roszczeń - zwłaszcza majątkowych - zostanie rozpoznana szybciej, zanim kolejne etapy postępowania kasacyjnego rozciągną się na następne lata.

Najważniejsze daty i decyzje w sprawie Stanisława Zalewskiego

Data / okresWydarzenieInstytucja / sygnatura
2017 rokPozew przeciwko Mittelbayerischer Verlag KG i Bayerischer Rundfunk za „polski obóz zagłady” w kontekście Treblinki; żądanie przeprosin i 50 tys. złSąd Okręgowy w Warszawie, I C 88/18
październik 2019 r.Pytania prejudycjalne o jurysdykcję w sprawach ochrony dóbr osobistychTrybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
czerwiec 2021TSUE wskazuje na kierowanie spraw do sądów niemieckichTSUE
16 lipca 2021 r.Odrzucenie pozwu po linii TSUE; wskazanie na MonachiumSąd Apelacyjny w Warszawie
2022r.Skarga kasacyjna, wsparcie RPOSąd Najwyższy
18 lutego 2025 rokuUchylenie postanowienia z 16 lipca 2021 r. i przekazanie do ponownego rozpoznaniaSąd Najwyższy
październik 2025 rokuDecyzja: pieniądze w Polsce, przeprosiny - według Sądu - w Niemczech; kolejna kasacjaSąd Apelacyjny w Warszawie
2 stycznia 2026 r.Wniosek o wyodrębnienie roszczenia majątkowegoSąd Apelacyjny w Warszawie
3 marca 2026 rokuInterwencja RPO ws. V ACz 811/25Rzecznik Praw Obywatelskich
29 kwietnia 2026 rokuPonowienie wystąpienia RPORzecznik Praw Obywatelskich

O co toczy się spór - i dlaczego procedury mają tu kluczowe znaczenie

Sprawy o określenie „polskie obozy” mają zwykle dwa wymiary: moralny i prawny. W tym postępowaniu zderzają się one z praktyką jurysdykcyjną - pytaniem, czy i w jakim zakresie polski sąd może nakazać zagranicznemu wydawcy przeprosiny oraz zasądzić świadczenie pieniężne. U Stanisława Zalewskiego dochodzi jeszcze trzeci czynnik: czas. Kolejne zwroty proceduralne, pytania do TSUE, skargi kasacyjne i spory o rozdzielenie roszczeń powodują, że nawet pojedyncze decyzje organizacyjne mogą ważyć na tym, czy strona procesu doczeka merytorycznego finału.

Na dziś w sprawie, która zaczęła się w 2017 rok, kluczowe pozostaje to, jak szybko sądy rozstrzygną przynajmniej część roszczeń oraz czy wątek przeprosin - istotny dla ochrony godności i tożsamości narodowej powoda - będzie mógł być skutecznie dochodzony bez konieczności przenoszenia całej batalii do Niemiec.

Kalendarium podobnych sporów: sprawa Karola Tendery jako ostrzeżenie

Historia Karola Tendery, zmarłego w 2019 roku w wieku 98 lat, pozostaje w tle jako punkt odniesienia. To on stał się symbolem walki o prawdę historyczną w sporach z dużymi niemieckimi redakcjami - w tym z ZDF - prowadzonych przez Kancelarię Prawną mec. Lecha Obary i Stowarzyszenie Patria Nostra. Procesy przeciwko „Die Welt” (od 2012r.) i Focus Online (od 2015r.) pokazywały, że polskie sądy potrafiły przyznawać rację byłym więźniom i nakazywać przeprosiny. Jednak wątek egzekucji orzeczeń i spór o jurysdykcję w Unii Europejskiej sprawiły, że także w tej kategorii spraw czas zaczął odgrywać rolę decydującą.

W sprawie Stanisława Zalewskiego to właśnie czas - obok zagadnień prawnych dotyczących jurysdykcji - jest dziś najczęściej przywoływanym „uczestnikiem” postępowania. A pytanie, czy 100-letni były więzień niemieckich obozów doczeka rozstrzygnięcia, staje się równie konkretne jak sygnatury akt i daty kolejnych pism.

  • 2017 rok: pozew o „polski obóz zagłady” w kontekście Treblinki; żądanie przeprosin i 50 tys. zł
  • czerwiec 2021: TSUE i zwrot w podejściu do jurysdykcji
  • 18 lutego 2025 roku: Sąd Najwyższy przywraca sprawie bieg w Polsce
  • 2 stycznia 2026 r.: wniosek o rozdzielenie roszczeń i próba przyspieszenia części majątkowej
  • 3 marca 2026 roku oraz 29 kwietnia 2026 roku: interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich
  1. Publikacja w zagranicznym medium z określeniem „polski obóz” i wskazaniem na obóz zagłady
  2. Pozew w Polsce o ochronę dóbr osobistych i roszczenie pieniężne (I C 88/18)
  3. Spór o jurysdykcję i pytania prejudycjalne do TSUE (październik 2019 r.)
  4. Wyrok TSUE (czerwiec 2021) i odrzucenie pozwu przez Sąd Apelacyjny (16 lipca 2021 r.)
  5. Skarga kasacyjna, stanowisko RPO i uchylenie przez Sąd Najwyższy (18 lutego 2025 roku)
  6. Nowe rozstrzygnięcie częściowe (październik 2025 roku), kolejna kasacja i walka o rozdzielenie roszczeń (2026)
Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o ludziach i miejskiej codzienności; tropi ważne sprawy osiedli, edukacji i inicjatyw sąsiedzkich w Olsztynie.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!