Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian

Zalane piwnice i spór bez końca. Prokuratura z Białegostoku wkracza w sprawę mieszkańców olsztyńskiego osiedla

Reklamuj sie w tym artykule

Mieszkańcy jednej z olsztyńskich ulic od miesięcy żyją w cieniu każdej burzy. Zamiast cieszyć się nowymi domami, z lękiem spoglądają w niebo, a gdy tylko spadnie większy deszcz, woda zalewa ich piwnice i posesje. Po bezskutecznych interwencjach u dewelopera i w urzędzie miasta, sprawą zajęła się Prokuratura Regionalna w Białymstoku, co może być przełomem w tej trudnej sytuacji.

Nowe domy, stary problem – woda nie odpuszcza

Kupno nowego domu miało być spełnieniem marzeń o spokojnym życiu. Tymczasem dla mieszkańców ul. Piwnika stało się źródłem nieustannego stresu. Każde intensywne opady deszczu oznaczają bowiem walkę z żywiołem, który wdziera się do ich domów. Jak relacjonują, woda pojawia się w piwnicach, a podtopienia posesji to codzienność, z którą muszą się mierzyć.

– Kupiliśmy nowe domy, a zamiast normalnie w nich mieszkać, musimy cały czas pilnować pogody i zastanawiać się, co znowu zostanie zalane – mówi jeden z mieszkańców. Sytuacja jest tym bardziej frustrująca, że mieszkańcy nie mogą doczekać się pomocy ze strony tych, którzy ich zdaniem są odpowiedzialni za zaistniały stan rzeczy. Jedna z mieszkanek nagrała nawet film, na którym widać, jak woda podchodzi pod okno, i wysłała go deweloperowi z prośbą o interwencję. Odpowiedzi nie otrzymała.

Miasto kontra inwestor – mieszkańcy w potrzasku

Sedno problemu leży w sporze pomiędzy władzami miasta a deweloperem, który realizował inwestycję przy ul. Piwnika. Urzędnicy wskazują na inwestora i jego odpowiedzialność za wykonane prace. Deweloper z kolei przekonuje, że inwestycja została zrealizowana za zgodą miasta i odebrana przez miejskie służby, więc to nie on powinien ponosić konsekwencje.

Inwestycja była realizowana za zgodą miasta, a następnie została przez miejskie służby odebrana. Skoro zatem inwestycja została dopuszczona do realizacji, a później zaakceptowana, pojawia się pytanie, dlaczego dziś cała odpowiedzialność miałaby zostać przerzucona tylko na mnie.

Deweloper, inwestor osiedla przy ul. Piwnika

Mieszkańcy, którzy znaleźli się w samym środku tego konfliktu, wielokrotnie próbowali doprowadzić do rozmów i polubownego rozwiązania sprawy. Wysyłali pisma, organizowali spotkania, ale wszystko kończyło się fiaskiem. W efekcie, po każdej ulewie, to oni muszą sprzątać zalane piwnice i liczyć straty, podczas gdy obie strony sporu przerzucają się odpowiedzialnością.

Sprawa nabiera rozpędu – wkracza prokuratura

Po miesiącach bezowocnych starań mieszkańcy postanowili szukać pomocy na drodze prawnej. Ich reprezentacji podjęła się kancelaria mecenasa Lecha Obary z Olsztyna. Sprawa została nagłośniona w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zainteresowała się nią również senator Ewa Kaliszuk, która interweniowała u prezydenta Olsztyna. Jednak mimo szerokiego odzewu, sytuacja mieszkańców nie uległa zmianie.

Teraz pojawiła się jednak szansa na przełom. Sprawą zainteresowała się Prokuratura Regionalna w Białymstoku, która – jak podkreśla mec. Lech Obara – wykazuje dużą życzliwość i zrozumienie dla problemów mieszkańców. Prawnik z nadzieją czeka na pozew prokuratorski, który mógłby znacząco przyspieszyć całą procedurę.

Wyczuwamy wielką życzliwość prokuratora regionalnego. Z nadzieją czekamy na… pozew prokuratorski! Bo nie chodzi tylko o to, że każdy z mieszkańców nie poniesie 5-procentowego kosztu wpisu od wartości sporu. Przede wszystkim pokazuje to „proludzki” wymiar prokuratury. To byłby ważny sygnał nie tylko dla mieszkańców, ale i dla „inwestora od ul. Piwnika”.

Lech Obara, mecenas reprezentujący mieszkańców

Prokuratura jako szansa na ugodę i realną zmianę

Doświadczenia kancelarii mec. Obary z Prokuraturą Regionalną w Białymstoku są bardzo dobre. Jak zaznacza prawnik, wcześniejsze sprawy, w które angażowała się ta prokuratura, kończyły się sukcesem. Przykładem jest chociażby głośna sprawa pana Jerzego z Pisza, który został podstępem pozbawiony dachu nad głową. To daje mieszkańcom nadzieję, że i ich sprawa doczeka się sprawiedliwego rozwiązania.

Jednak nawet z pomocą prokuratury, droga do finału może być długa. Jak ocenia radca prawny Olga Malinowska z kancelarii mec. Obary, proces sądowy może potrwać nawet kilka lat. Woda nie będzie jednak czekać na prawomocny wyrok. Dlatego tak ważne jest, aby prokuratura skłoniła inwestora do wcześniejszej ugody, co pozwoliłoby mieszkańcom uniknąć kolejnych lat życia z problemem.

Aneta Markowska, sekretarz Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra, zwraca uwagę, że konflikty między mieszkańcami a deweloperami to niestety częste zjawisko. Kupujący często odkrywają problemy dopiero po pewnym czasie. Jej zdaniem, zainteresowanie prokuratury może być nie tylko szansą dla mieszkańców ul. Piwnika, ale także przestrogą dla innych deweloperów, którzy liczą na to, że perspektywa długiej batalii sądowej zniechęci poszkodowanych do dochodzenia swoich praw.

Co dalej z zalewanym osiedlem?

Dla lokalnej społeczności sprawa mieszkańców ul. Piwnika to nie tylko historia o zalanych piwnicach. To przede wszystkim pytanie o to, czy w Olsztynie można czuć się bezpiecznie w nowo wybudowanym domu i czy instytucje publiczne stoją po stronie obywateli w sporach z deweloperami. To także test dla władz miasta, które muszą wykazać, że potrafią rozwiązywać problemy mieszkańców, a nie tylko przerzucać się odpowiedzialnością z inwestorami.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy prokuratura zdecyduje się na wniesienie pozwu. Jeśli tak się stanie, będzie to sygnał, że państwo nie pozostawia obywateli samych w walce z korporacyjnymi gigantami. Mieszkańcy ul. Piwnika wierzą, że w końcu doczekają się sprawiedliwości i będą mogli spokojnie mieszkać w swoich domach, bez obawy o kolejną ulewę. Informacje przekazała kancelaria prawna mec. Lecha Obary.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Olsztyn i region, stawiając na rzetelność, kontekst i szybkie wyjaśnianie spraw ważnych dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!