Czy Stare Miasto w Olsztynie zostanie objęte zakazem palenia? Jest odpowiedź prezydenta
Zakaz palenia na olsztyńskiej starówce nie zostanie na razie wprowadzony? Po interpelacji radnej Marty Kamińskiej prezydent Robert Szewczyk przedstawił swoje stanowisko w sprawie rozszerzenia stref wolnych od dymu tytoniowego. W tle jest nie tylko zdrowie mieszkańców i turystów, ale też pytanie, czy miasto powinno w ogóle uruchamiać procedurę zmian.
Pomysł radnej Marty Kamińskiej i argumenty zdrowotne
Do prezydenta Olsztyna trafiła interpelacja dotycząca objęcia Starego Miasta zakazem palenia. Marta Kamińska wskazała, że ostatnia zmiana w tym obszarze nastąpiła w 2017 r., a więc niemal 10 lat temu, i uznała, że czas wrócić do tematu ochrony osób niepalących.
W swoim uzasadnieniu radna odwołała się do danych Światowej Organizacji Zdrowia. Z przywołanych informacji wynika, że dym tytoniowy zawiera ponad 7000 substancji chemicznych, z czego około 70 ma działanie rakotwórcze, a kolejne 250 negatywnie wpływa na zdrowie człowieka. WHO podaje też, że bierne palenie powoduje rocznie śmierć około 600 tysięcy osób niepalących na świecie, w Polsce zaś ma chodzić o około 1000 przypadków.
Radna przypomniała również o zagrożeniach, które wiąże się z paleniem od lat: większym ryzyku chorób nowotworowych oraz schorzeń układu krążenia i układu oddechowego.
Stare Miasto jako przestrzeń publiczna dla mieszkańców i turystów
Propozycja dotyczy miejsca szczególnego. Stare Miasto w Olsztynie należy do najczęściej odwiedzanych przestrzeni w centrum, korzystają z niej zarówno mieszkańcy, jak i turyści. Marta Kamińska podkreśliła też, że są tam obecne dzieci, a więc argument zdrowotny ma w jej ocenie dodatkowe znaczenie.
W interpelacji wskazano, że rozszerzenie strefy wolnej od dymu tytoniowego miałoby ograniczyć skutki biernego palenia i zmniejszyć jego negatywny wpływ na osoby, które same nie palą. Radna zaproponowała również, by przed ewentualną decyzją przeprowadzić konsultacje społeczne z mieszkańcami i przedsiębiorcami korzystającymi ze starówki.
„miałoby na celu ograniczenie działania biernego palenia i zmniejszenie szkodliwych następstw zdrowotnych wśród osób niepalących”
Marta Kamińska, radna
- Propozycja dotyczy Starego Miasta w Olsztynie.
- Inicjatywa wyszła od radnej Marty Kamińskiej.
- Wniosek obejmuje także pomysł konsultacji społecznych.
Prezydent Robert Szewczyk nie widzi potrzeby zmian
Na interpelację odpowiedział już prezydent Olsztyna Robert Szewczyk. Jego zdaniem nie ma obecnie podstaw, by rozszerzać obowiązującą w mieście strefę wolną od dymu tytoniowego, pary z papierosów elektronicznych i substancji uwalnianych za pomocą nowatorskiego wyrobu tytoniowego.
Prezydent nie przychylił się także do pomysłu przeprowadzenia konsultacji społecznych. Jak wyjaśnił, tego typu działania mają sens wtedy, gdy miasto rzeczywiście rozważa zmianę albo przygotowuje konkretne rozwiązania wymagające poznania opinii mieszkańców. W obecnym stanie faktycznym i prawnym - jak stwierdził - takie okoliczności nie zachodzą.
„potrzeby podejmowania działań zmierzających do rozszerzenia obowiązującej na terenie Miasta Olsztyna strefy wolnej od dymu tytoniowego, pary z papierosów elektronicznych i substancji uwalnianych za pomocą nowatorskiego wyrobu tytoniowego”
Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna
Najpierw komisja, potem ewentualna inicjatywa uchwałodawcza
Robert Szewczyk zasugerował, że jeśli temat miałby wrócić, powinien najpierw trafić do Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Polityki Senioralnej Rady Miasta Olsztyna. To właśnie ten organ - według prezydenta - mógłby ocenić zasadność ewentualnych zmian z uwzględnieniem kwestii zdrowotnych, społecznych i organizacyjnych.
Dopiero po takiej analizie komisja mogłaby, jeśli uzna to za potrzebne, wystąpić z inicjatywą uchwałodawczą do Rady Miasta. Na tym etapie nie ma więc decyzji o zmianie przepisów, a sam pomysł pozostaje na poziomie zgłoszonej interpelacji i odpowiedzi władz miasta.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców Olsztyna
Sprawa dotyczy codziennego korzystania z jednej z najbardziej uczęszczanych przestrzeni w mieście. Dla jednych to kwestia komfortu i zdrowia w miejscu publicznym, dla innych - możliwych ograniczeń w korzystaniu ze starówki. Właśnie dlatego temat budzi zainteresowanie zarówno wśród mieszkańców, jak i przedsiębiorców prowadzących tam działalność.
Na ten moment stanowiska są jasne: radna oczekuje szerszej ochrony przed dymem tytoniowym, a prezydent nie widzi potrzeby uruchamiania procedury. Ostatecznie wszystko zależy od tego, czy temat wróci na forum miejskich komisji i czy pojawi się formalna inicjatywa uchwałodawcza.
Informacje przekazał Biuletyn Informacji Publicznej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!