2-letnia dziewczynka potrącona przez auto. Interweniował śmigłowiec LPR
Do groźnego zdarzenia z udziałem 2-letniej dziewczynki doszło w Małym Łęcku. Dziecko, idąc chodnikiem pod opieką mamy, zostało uderzone przez samochód wyjeżdżający z posesji, a następnie przejechane po rękach. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak doszło do potrącenia
W czwartek 16 lipca policjanci ruchu drogowego z Działdowa zostali skierowani do miejscowości Mały Łęck. Według ustaleń funkcjonariuszy dziewczynka szła chodnikiem razem z mamą, gdy z jej głowy spadła czapka. Maluch próbował ją podnieść i usiadł na chodniku przy bramie wyjazdowej jednej z posesji.
W tym samym momencie z posesji wyjechał kierowca Hyundaia. Podczas cofania 44-latek uderzył tyłem pojazdu w dziecko, a następnie przejechał po jego rękach. Sytuacja rozegrała się bardzo szybko i wymagała natychmiastowej reakcji służb.
Akcja ratunkowa i przewiezienie do szpitala
Na miejsce zadysponowano karetkę oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 2-latka była przytomna, gdy została przetransportowana do szpitala w Olsztynie. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak informuje podkom. Justyna Nowicka z Komendy Powiatowej Policji w Działdowie, zarówno matka dziecka, jak i kierowca byli trzeźwi w chwili zdarzenia. To ważna informacja dla ustalania dokładnych okoliczności wypadku, choć sama sytuacja pokazuje, jak niewiele potrzeba, by na spokojnej posesji doszło do dramatycznego zdarzenia.
Co ustaliła policja
Sprawą zajmują się policjanci z Działdowa, którzy odtworzyli przebieg całego incydentu. Kluczowe znaczenie miało ustalenie, że do potrącenia doszło podczas wyjazdu samochodu z posesji, a dziecko znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie bramy wjazdowej.
Funkcjonariusze podkreślają, że w takich miejscach szczególnie ważna jest ostrożność zarówno po stronie kierowców, jak i opiekunów małych dzieci. Nawet krótka chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnych konsekwencji, zwłaszcza gdy widoczność jest ograniczona, a dziecko porusza się nisko przy ziemi.
Dlaczego ten wypadek porusza lokalną społeczność
To zdarzenie jest ważne dla mieszkańców, bo pokazuje, jak niebezpieczne mogą być miejsca pozornie codzienne i dobrze znane - okolice posesji, chodniki przy wyjazdach oraz strefy, w których dzieci przebywają razem z rodzicami. W takich sytuacjach szczególna uwaga staje się kluczowa dla bezpieczeństwa najmłodszych.
Wypadek w Małym Łęcku zwraca też uwagę na konieczność stałej ostrożności przy manewrach wykonywanych na terenach zabudowanych. Dotyczy to zarówno kierowców, jak i osób sprawujących opiekę nad dziećmi, które mogą w ułamku sekundy znaleźć się w miejscu zagrożenia.
Co dalej po tym zdarzeniu
Po udzieleniu pomocy medycznej i przewiezieniu dziecka do szpitala w Olsztynie policja będzie nadal wyjaśniać szczegóły wypadku. Na obecnym etapie najważniejsza jest jednak informacja, że stan dziewczynki pozwolił na transport do placówki medycznej, a jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Śledztwo lub czynności wyjaśniające mają pomóc dokładnie odtworzyć, jak doszło do potrącenia i czy wszyscy uczestnicy zdarzenia zachowali należytą ostrożność. Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Działdowie.
„Na szczęście życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo”
podkom. Justyna Nowicka
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!