Olsztyn może stracić mecze MŚ siatkarzy. Decyzja FIVB budzi niepokój
Olsztyn ma być jednym z gospodarzy mistrzostw świata siatkarzy w 2027 roku, ale planowana wielka impreza znalazła się pod znakiem zapytania po decyzji światowych władz siatkówki dotyczącej Rosji.
Olsztyn szykował się na wielkie siatkarskie święto
W przyszłym roku hala Urania ma gościć mecze mistrzostw świata, a miasto zostało wybrane na gospodarza dzięki odnowionemu obiektowi i silnym tradycjom siatkarskim. W planach jest sześć dni zmagań i dwanaście meczów z udziałem czołowych drużyn globu.
Do Olsztyna nie przyjedzie reprezentacja Polski, ale organizatorzy liczą na duże zainteresowanie lokalnych kibiców. W mieście od lat widać, że siatkówka potrafi przyciągać tłumy, czego przykładem są frekwencje na spotkaniach Indykpolu AZS Olsztyn.
Decyzja FIVB wywołała polityczne napięcie
Największy problem nie dotyczy logistyki ani finansów, lecz możliwego udziału Rosji w turnieju. FIVB po latach przywróciła Rosję do rozgrywek, a wcześniej Międzynarodowy Komitet Olimpijski zarekomendował powrót rosyjskich sportowców i drużyn do rywalizacji międzynarodowej.
Polskie władze sportowe są przeciwne takiemu rozwiązaniu, jednak wszystko wskazuje na to, że większość federacji może poprzeć powrót Rosjan. Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, podkreśla, że dopóki trwa wojna, rosyjscy sportowcy nie otrzymają możliwości wjazdu i gry w Polsce.
W kontekście udziału Rosji w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Polsce, to dopóki nic się nie zmieni za naszą wschodnią granicą i wojna będzie nadal trwała, tamtejsi sportowcy nie dostaną możliwości wjazdu i rywalizacji w turnieju.
Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej
Ultimatum i scenariusz utraty turnieju
Szef PZPS zaznaczył, że Polska znalazłaby się w bardzo trudnym położeniu, gdyby została postawiona przed wyborem: zgodzić się na występ Rosji albo zrezygnować z organizacji mistrzostw. W takiej sytuacji związek miałby domagać się zwrotu kosztów poniesionych na promocję wydarzenia.
Świderski zwrócił też uwagę na kwestie bezpieczeństwa i odpowiedzialności za ewentualne skutki dopuszczenia Rosjan do gry. Jak podkreślił, nie widzi możliwości rozegrania choćby meczu Rosja - Ukraina w ramach mistrzostw świata.
Wówczas będziemy wnioskować o zwrot kosztów, które już ponieśliśmy w związku z promocją turnieju. A ta odbywa się na wyraźną sugestię FIVB i Volleyball World. Nie widzę możliwości, by w ramach mistrzostw świata odbyło się chociażby spotkanie Rosja - Ukraina. Kto zapewni środki bezpieczeństwa i poniesie odpowiedzialność, jeśli - nie daj Boże - coś się stanie? Czy ludzie, którzy podjęli decyzję o dopuszczeniu Rosjan wezmą tę odpowiedzialność na siebie? Bo ja na pewno nie zamierzam.
Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej
Co to oznacza dla Olsztyna i mieszkańców
Sprawa jest ważna dla lokalnej społeczności, bo organizacja mistrzostw świata to nie tylko sportowe emocje, ale też prestiż dla miasta i potwierdzenie roli Uranii jako ważnej areny wydarzeń międzynarodowych. Dla kibiców to także szansa na zobaczenie w Olsztynie najlepszych drużyn świata bez konieczności wyjazdu do innych miast.
Jednocześnie obecny spór pokazuje, że o losach wielkich imprez mogą decydować nie tylko kwestie sportowe, lecz także wydarzenia na arenie międzynarodowej. Do turnieju zostało jeszcze ponad rok, więc sytuacja wciąż może się zmienić zarówno w sferze politycznej, jak i w decyzjach federacji.
Co będzie dalej
Na ten moment Olsztyn pozostaje w gronie gospodarzy, ale ostateczny kształt turnieju zależy od dalszych decyzji FIVB i sytuacji związanej z Rosją. O tym, czy hala Urania rzeczywiście zobaczy mecze mistrzostw świata, przesądzą najbliższe miesiące.
Informacje przekazał Przegląd Sportowy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!