Wózek przy Bulwarze Zygmunta Augusta postawił służby na nogi. Akcja na rzece Elbląg zakończona
Niepokojące znalezisko przy wodzie potrafi uruchomić całą machinę ratunkową - i tak było w Elblągu. W rejonie Bulwaru Zygmunta Augusta przy brzegu rzeki Elbląg zauważono pozostawiony wózek inwalidzki. Sygnał natychmiast potraktowano poważnie, bo w takiej sytuacji zawsze pojawia się pytanie: czy ktoś mógł wpaść do wody?
W poniedziałek rano na miejsce skierowano kilka formacji. Do działań weszli strażacy, policjanci oraz specjalistyczna grupa wodno-nurkowa. Najpierw ratownicy sprawdzali teren wzdłuż nabrzeża, a gdy to nie przyniosło odpowiedzi, zapadła decyzja o przeszukaniu rzeki.
Dwie godziny działań i nurek w wodzie
W akcji wykorzystano nurka, który badał dno rzeki w wyznaczonym rejonie. Całość trwała 120 minut - tyle przewidują procedury dla tego typu działań ratowniczych. Mimo intensywnego przeszukania wskazanego fragmentu rzeki, nikogo w wodzie nie odnaleziono.
Podjęto decyzję o wprowadzeniu nurka do wody. Działania były prowadzone przez 120 minut, czyli tyle, ile wynosi według naszych procedur akcja ratownicza. Nie przyniosła ona żadnego skutku, nikogo w wodzie nie odnaleziono
st. kpt. Marcin Misztal, elbląska straż pożarna
Po zakończeniu działań w rejonie Bulwaru Zygmunta Augusta strażacy przekazali sprawę policji, która rozpoczęła ustalanie, do kogo należy odnaleziony sprzęt i co dokładnie wydarzyło się nad rzeką.
Nowe ustalenia policji: wózek należy do bezdomnego mężczyzny
Funkcjonariusze przekazali już pierwsze informacje, które uspokoiły sytuację. Jak ustalono, odnaleziony wózek jest własnością jednego z bezdomnych mężczyzn. Co najważniejsze - policja potwierdziła, że mężczyźnie nic się nie stało, a obawy o możliwy wypadek nie znalazły potwierdzenia.
Wciąż pozostaje jednak kwestia, która uruchomiła całą akcję: nie wiadomo, w jaki sposób wózek znalazł się akurat nad rzeką Elbląg. Te okoliczności nadal są wyjaśniane.
- interwencję wywołało zgłoszenie o wózku inwalidzkim pozostawionym przy brzegu
- działania prowadzono w rejonie Bulwaru Zygmunta Augusta
- w akcji uczestniczyli strażacy, policjanci i grupa wodno-nurkowa
- poszukiwania w wodzie trwały 120 minut i nie przyniosły znalezienia osoby
Monitoring pod lupą. Trwa ustalanie przebiegu zdarzeń
Policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu obejmującego okolice Bulwaru Zygmunta Augusta. Analiza materiału ma pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń - w szczególności ustalić, kiedy i w jakich okolicznościach wózek został pozostawiony przy rzece.
Choć akcja służb zakończyła się bez tragicznego finału, wyjaśnianie szczegółów nadal trwa. Dla ratowników i policjantów takie zgłoszenia oznaczają konieczność działania „na wszelki wypadek” - bo przy wodzie liczą się minuty, a każdy sygnał o możliwym zagrożeniu musi zostać sprawdzony.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!